AMRON – wiarygodna międzybankowa baza danych o nieruchomościach

Od 01 października 2013 roku obowiązuje nowa Rekomendacja J dotycząca zasad gromadzenia i przetwarzania przez banki danych o nieruchomościach, uchwalona przez Komisję Nadzoru Finansowego. Paradoksem polskiego rynku nieruchomości jest fakt, że największym orędownikiem uporządkowania informacji o wartościach nieruchomości jest nadzór finansowy, a realizatorem tej misji i właścicielem największej w kraju bazy danych o cenach i wartościach nieruchomości jest Związek Banków Polskich.

W piśmie Zastępcy Przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, Pana Wojciecha Kwaśniaka do Prezesa Związku Banków Polskich, Krzysztofa Pietraszkiewicza z dnia 27 września 2013 roku czytamy: „…z satysfakcją przyjąłem informacje o działaniach podjętych przez Związek Banków Polskich, mających na celu przygotowanie polskiego sektora bankowego do sprostania wymogom wprowadzonym przez nową Rekomendację J dotyczącą zasad gromadzenia i przetwarzania przez banki danych o nieruchomościach. Współpraca Związku Banków Polskich – właściciela jedynej w naszym kraju międzybankowej bazy danych o nieruchomościach, Systemu AMRON – jest kluczowa dla efektywnego wprowadzenia w życie postanowień Rekomendacji J.” Baza danych Systemu AMRON współtworzona jest od ponad 16 lat przez 30 banków komercyjnych oraz ponad 340 banków spółdzielczych. Z łącznej liczby ponad 3,5 mln rekordów zgromadzonych w bazie Systemu AMRON aż 62,43% stanowią dane wprowadzone przez uczestniczące w AMRON banki.

W dniu 8 października 2020 roku odbyło się już szóste, doroczne spotkanie warsztatowe międzybankowej Grupy Roboczej ds. oceny wiarygodności bazy danych Systemu AMRON, z udziałem 20 przedstawicieli 16 banków, która po weryfikacji zasad zarządzania jakością danych, badaniu obiektywnych cech bazy danych oraz analizie zasobów bazy, zgodnie z listą wymagań zdefiniowaną w Rekomendacji 7, stwierdziła że baza danych Systemu AMRON spełnia wymogi wiarygodności określone w Rekomendacji J. Protokół z uzasadnieniem i pełną dokumentacją został przekazany do KNF.

Na tegorocznym XXIV posiedzeniu Komitetu Uczestników Systemu AMRON, które odbyło się (on-line)
w dniu 18 czerwca br. uczestniczący w nim Dyrektor Departamentu Rozwoju Regulacji Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, dr Kamil Liberadzki, podkreślał obowiązek banków „aktywnego włączenia się w system zewnętrznej (międzybankowej) wymiany informacji w zakresie rynku nieruchomości, tworząc w tym celu wspólną dla wszystkich banków zewnętrzną (międzybankową) bazę danych, zasilaną również z wiarygodnych źródeł pozabankowych. Baza ta powinna być systematycznie zasilana przez wszystkie banki objęte Rekomendacją J.

Tymczasem sektor bankowy, który udzielił tylko w pierwszych 9 miesiącach tego roku ponad 160 tys. kredytów hipotecznych wprowadził do bazy danych AMRON łącznie ponad 88 tys. Rekordów, w tym jednak tylko 22.126 danych transakcyjnych! Przy okazji gratulacje dla Santander Bank Polska SA – lidera zasilania AMRON w tym roku!

Związek Banków Polskich dbając zarówno o jakość jak i reprezentatywność danych gromadzonych w bazie, realizuje – jak co roku – akcję pozyskiwania danych z rynku. W ciągu ostatnich kilku lat udało się ten sposób zasilić bazę AMRON liczbą ponad 332 tys. najwyższej jakości danych o cenach transakcyjnych nieruchomości, niezależnie od danych wprowadzanych do AMRON przez uczestniczące w nim banki. Dzięki współpracy z gronem ponad 230 rzeczoznawców majątkowych Centrum AMRON oferuje wyceny wartości nieruchomości dla banków oraz ich klientów, jak również aktualizację wartości hipotecznych zabezpieczeń wierzytelności hipotecznych metodami statystycznymi.

W okresie zagrożenia pandemicznego, a zwłaszcza tuż po, bardziej niż dotychczas potrzebować będziemy wiarygodnych informacji o rynku nieruchomości – zarówno dla monitorowania zachodzących zjawisk i prognozowania ich możliwych scenariuszy, jak również dla odpowiedzialnego, nieuchronnie zbliżającego się wymogu przeszacowania, aktualizacji jakości portfela hipotecznego, w tym również aktualizacji wartości zabezpieczeń hipotecznych na nieruchomościach.

dr Jacek Furga
Prezes Centrum AMRON

Zmiany w prawie budowlanym

Prostszy i szybszy proces inwestycyjny w budownictwie, co przełoży się na wzrost liczby oddawanych mieszkań – taki ma być m.in. efekt zmian w Prawie budowlanym. W sobotę, 19 września br., weszła w życie nowelizacja ustawy. Jednym z celów zmian jest deregulacja. Znikają także absurdy, takie jak konieczność uzyskania pozwolenia na budowę w przypadku instalacji bankomatów, paczkomatów czy innych tego typu urządzeń. Wzmacnia się też stabilność działań inwestora – czytamy w komunikacie Ministerstwa Rozwoju.

– Przyspieszenie i uproszczenie procedur budowlanych to cel, jaki nam przyświecał przy nowelizacji Prawa budowlanego. Dzięki temu mieszkania i domy będą trafiać do obywateli w krótszym czasie.

Zwiększenie dostępności mieszkań to jeden w priorytetów Ministerstwa Rozwoju. Mają temu także służyć rozwiązania prawne ujęte w tzw. pakiecie mieszkaniowym, rozpatrywanym obecnie przez Sejm – mówi wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

– Nadmierna liczba dokumentów, których wymaga się na samym starcie inwestycji, wydłuża proces budowy. Obecnie organ, który wydaje pozwolenie na budowę, nie weryfikuje projektu budowlanego pod kątem technicznym, a jedynie sprawdza kompletność dokumentów.

Projekt techniczny, który stanowi około 35 procent całej dokumentacji, to szczególne warunki techniczne i bardzo szczegółowe opisy dla danego obiektu budowlanego.

Często zmienia się on w procesie inwestycyjnym. Teraz projekt techniczny będzie mógł być wykonany po uzyskaniu pozwolenia na budowę, ale przed rozpoczęciem prac budowlanych – wyjaśnia Robert Nowicki, wiceminister rozwoju. I dodaje:

– Obowiązkiem kierownika budowy będzie posiadanie aktualnego projektu technicznego na placu budowy, a projektant będzie składał oświadczenie o jego poprawności i sporządzeniu przed rozpoczęciem robót budowlanych.

Dzięki temu zostaną dochowane warunki bezpieczeństwa, a jednocześnie proces skróci się po stronie inwestora. Również urzędy będą miały ułatwioną pracę, bo to kilkanaście milionów stron dokumentacji rocznie.

Prostsza legalizacja starych samowoli budowlanych

To ważna zmiana, która zachęci właścicieli do zgłaszania nielegalnych obiektów. Dzięki temu nadzór budowlany uzyska informację o ich istnieniu i będzie mógł sprawdzić ich bezpieczeństwo.

Właściciel uniknie opłaty legalizacyjnej, jeśli zgłosi do nadzoru budowlanego samowolę budowlaną – co najmniej 20-letnią – i przedstawi ekspertyzę techniczną, potwierdzającą możliwość bezpiecznego użytkowania obiektu oraz geodezyjną inwentaryzację powykonawczą.

Uproszczona procedura legalizacji pozwoli włączyć wiele samowoli budowlanych w system kontroli okresowych zapewniających ich bezpieczne użytkowanie, a także w system wymiany „kopciuchów” poprawiając jakość powietrza.

Mniej formalności i pakiet wolnościowy

Na etapie składania wniosku o pozwolenie na budowę lub zgłoszenia, budujący będą składać mniej dokumentów. Inwestor do wniosku o pozwolenie na budowę będzie dołączał tylko część obecnego projektu budowlanego. Zmniejszy się również liczba wymaganych egzemplarzy projektu dołączanego do wniosku.

Od 19 września do wniosku o pozwolenie na budowę trzeba będzie złożyć projekt budowlany, który będzie składał się z projektu zagospodarowania terenu (usytuowanie, układ komunikacyjny, informacja o obszarze oddziaływania obiektu) i projektu architektoniczno-budowlanego (układ przestrzenny, projektowane rozwiązania techniczne i materiałowe).

Natomiast projekt techniczny (opis konstrukcji, instalacji, charakterystyka energetyczna) będzie trzeba złożyć na ręce kierownika budowy przed rozpoczęciem robót, a w urzędzie nadzoru budowlanego dopiero razem z wnioskiem o udzielenie pozwolenia na użytkowanie lub zgłoszeniem zakończenia robót.

Likwidacja absurdów

Biletomaty, wpłatomaty, automaty sprzedające, paczkomaty, automaty przechowujące przesyłki lub automaty służące do wykonywania innego rodzaju usług o wysokości do 3 m włącznie będą wprost w ustawie zwolnione z obowiązku pozwolenia na budowę oraz zgłoszenia.

Na dynamicznie rozwijającym się rynku różnego rodzaju automatów niepotrzebna jest decyzja o pozwoleniu na budowę i dziennik budowy dla każdego takiego automatu.

Kolejne zwolnienia z obowiązku uzyskiwania pozwolenia na budowę

Od 19 września pojawią się kolejne zwolnienia z obowiązku uzyskiwania pozwolenia na budowę, między innymi dla instalacji gazowych wykonywanych wewnątrz i na zewnątrz użytkowanego budynku, stacji regazyfikacji LNG o pojemności zbiornika magazynowania gazu do 10 m3, niecek dezynfekcyjnych w tym niecek dezynfekcyjnych z zadaszeniem, wszystkich oczyszczalni ścieków o wydajności do 7,5 m3, a nie tak jak dotychczas tylko tych przydomowych czy przydomowych tarasów naziemnych.

Z obowiązku zgłoszenia zwolnione będą np. urządzenia melioracji wodnej, a także budowa stawów i zbiorników wodnych o powierzchni, która nie przekracza 1000 m2 i głębokości nieprzekraczającej 3 m położonych w całości na gruntach rolnych.

Co ważne, teraz jest to jeden artykuł, wskazujący typy inwestycji, które wymagają pozwolenia lub zgłoszenia.

Większa stabilność działań inwestora

Ustawa wprowadza graniczny, pięcioletni termin dla stwierdzenia nieważności decyzji pozwolenia na budowę i decyzji o pozwoleniu na użytkowanie. Do tej pory było tak, że nieważność decyzji o pozwoleniu na budowę można było stwierdzić wiele lat po tym, jak budynek już powstał i był użytkowany. Prowadziło to do niepewności prawnej.

Nowe rozwiązania sprawią, że po 5 latach od doręczenia lub ogłoszenia decyzji nie będzie można już jej wzruszyć.

Escape roomy bardziej bezpieczne

Kwestie bezpieczeństwa użytkowania wzmocnione będą również w kwestii zmiany sposobu użytkowania budynku wpływającej na bezpieczeństwo przeciwpożarowe. Na przykład przy zmianie mieszkania na przedszkole czy piwnicy w bloku na escape room. W takiej sytuacji konieczne będzie sporządzenie ekspertyzy przeciwpożarowej.

Co jeszcze zmienia ustawa

Zmiany ułatwią i przyspieszą przygotowanie nowych inwestycji. Będą sprzyjać szybszemu przyłączaniu nowych inwestycji do sieci elektroenergetycznych, gazowych, ciepłowniczych, wodociągowych i kanalizacyjnych.

Pojawią się konkretne terminy dla przedsiębiorstw na wydanie warunków przyłączenia do sieci, których przekroczenie spowoduje naliczenie kar.

Ustawa wprowadza także zakaz pobierania przez przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne opłat za wydanie warunków technicznych przyłączenia do sieci.

Źródło: aleBank.pl na podstawie informacji publikowanych przez Ministerstwo Rozwoju.

Rynek kredytów mieszkaniowych w cieniu Covid-19

W II kwartale bieżącego roku wpływ epidemii COVID-19 na rynek mieszkaniowy był już wyraźnie widoczny. W obszarze finansowania zakupów kredytem mieszkaniowym zaobserwowano 20-procentowe spadki w ujęciu liczbowym i wartościowym w stosunku do ubiegłego kwartału. Liczba transakcji zakupu na rynku pierwotnym zmniejszyła się o 64%, ale ceny transakcyjne nie spadły. Przeciwnie, na większości dużych rynków mieszkaniowych widoczne były kwartalne wzrosty w granicach kilku procent. Natomiast zmiany na rynku cen najmu mieszkań były symboliczne.

Według najnowszego raportu AMRON-SARFiN, w obecnych warunkach trudno jest jeszcze ocenić całkowitą skalę wpływu pandemii koronawirusa na rynek. Zdaniem ekspertów Centrum AMRON można jednak powiedzieć, że do tej pory sprawdzają się przewidywania dotyczące perspektyw rozwoju sytuacji na rynku mieszkaniowym. Oczywistą konsekwencją pandemii okazał się przede wszystkim zdecydowany spadek zarówno liczby zawieranych transakcji, jak i udzielanych kredytów mieszkaniowych, co nie może dziwić ze względu na wprowadzone w drugim kwartale ograniczenia w ruchu osobowym. Według najnowszych danych, w II kwartale 2020 spadek transakcji na rynku pierwotnym wyniósł 64% w porównaniu do poprzedniego kwartału. Liczba udzielonych kredytów mieszkaniowych przekroczyła natomiast poziom 45 tys. sztuk i była niższa od rezultatu poprzedniego kwartału o niecałe 20%. Spadek łącznej wartości udzielonych kredytów wyniósł prawie 19%. W ujęciu nominalnym, wartość nowo udzielonych kredytów hipotecznych wyniosła 13,472 mld zł, co oznacza spadek o 3,151 mld zł.W porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku (II kwartał 2020/ II kwartał 2019) wyniki akcji kredytowej także okazały się słabsze. W II kwartale 2020 roku zawarto o 14 142 (czyli 23,84%) mniej umów kredytowych, natomiast ich wartość była niższa o 2,972 mld zł (18,07%) niż przed rokiem.

W związku ze wzrostem niepewności co do gospodarczych skutków epidemii COVID-19, banki już w marcu znacznie zaostrzyły kryteria udzielania kredytów mieszkaniowych. I mimo, że „lockdown” mamy już za sobą, a zainteresowanie mieszkaniami powoli rośnie, to nadal dostęp do kredytów mieszkaniowych jest trudniejszy. Kilka dużych banków zaostrzyło wymagania dotyczące minimalnego wkładu własnego, wzrosły marże kredytowe, zaostrzono kryteria udzielania kredytów dla osób prowadzących działalność gospodarczą i pracujących na podstawie umowy cywilnoprawnej. Z drugiej strony klienci wstrzymują się z zakupami w oczekiwaniu na dalszy rozwój sytuacji. Wszystkie te czynniki spowodowały, że już w kwietniu znacznie spadła zarówno liczba, jak i wartość nowo udzielonych kredytów” – mówi dr Jacek Furga, Prezes Centrum Prawa Bankowego i Informacji, Przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości Mieszkaniowych Związku Banków Polskich.

Istotnym bodźcem do wnioskowania o kredyt były natomiast trzy kolejne decyzje Rady Polityki Pieniężnej o obniżeniu podstawowych stóp procentowych. Stopa referencyjna na poziomie 0,1% z jednej strony zachęca do sięgania po tani kredyt hipoteczny, a z drugiej przekreśla szanse na jakiekolwiek zyski z lokat bankowych, co dodatkowo skłania do inwestowania w nieruchomości.

„Wstępne wyniki z lipca potwierdzają rosnący trend zarówno akcji kredytowej, jak również inwestorskich działań deweloperskich, co pozwala na ostrożną ocenę wyników na koniec roku 2020. Oczywiście bieżący rok będzie słabszy od rekordowego roku 2019, ale spadek wartości akcji kredytowej może uplasować się ostatecznie na poziomie od 12% do 15% w porównaniu do rekordowego wyniku roku 2019” – wyjaśnia dr Jacek Furga.

Rynek inwestycji mieszkaniowych po kwietniowym zastoju, w kolejnych miesiącach stopniowo powracał do aktywności. Ostatecznie w całym II kwartale 2020 roku przekazano do użytkowania tylko o 4,5% mniej lokali w porównaniu do poprzedniego kwartału. Liczba rozpoczętych budów spadła o niecałe 10%, a liczba lokali, na budowę których wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym wręcz wzrosła o 5,9% w porównaniu do I kwartału 2020 roku.

Oczekiwane przez niektórych obserwatorów rynku obniżki cen mieszkań nie nastąpiły. Zgodnie z przewidywaniami Centrum AMRON, okres kilku miesięcy spowolnienia to zdecydowanie za krótko, aby wywołać istotne zmiany poziomu cen na rynku nieruchomości, zwłaszcza jeśli uwzględnione zostaną dodatkowe czynniki, takie jak choćby oczekiwanie relatywnie szybkiej poprawy sytuacji gospodarczej, czyli powrotu do solidnego poziomu wzrostu gospodarczego w przyszłym roku, utrzymujących się na wysokim poziomie kosztów budowy mieszkań i cen gruntów pod zabudowę wielorodzinną czy bliski zera poziom stóp procentowych.

W drugim kwartale br. ceny transakcyjne na obu rynkach nadal rosły. Choć te wzrosty były już zdecydowanie niższe niż dotychczas, a w dwóch spośród ośmiu badanych lokalizacji zanotowano nawet – co prawda niewielki – spadek średniej ceny transakcyjnej 1 m2 powierzchni użytkowej mieszkania. We Wrocławiu przeciętna cena była niższa o 1,34% w porównaniu do poprzedniego kwartału, a w Krakowie o 1,19%. Nabywcy lokali mieszkalnych w tych miastach przeciętnie płacili odpowiednio 7 064 zł/m2 i 7 873 zł/m2. Najwyższe wzrosty cen zanotowano w Łodzi i w aglomeracji katowickiej – odpowiednio o 3,67% i 4,34%. W Warszawie średnie ceny były wyższe o niewiele ponad 1%. Wzrost przeciętnej stawki czynszu najmu prywatnego lokalu mieszkalnego był w II kwartale symboliczny – średnio na poziomie 0,5% w relacji do poprzedniego kwartału. Jednak jak zastrzegają eksperci AMRON, liczba nowych transakcji najmu jest mało reprezentatywna i trudno jeszcze wnioskować o faktycznej skali zmian na tym rynku na tej podstawie.

„Pierwsze miesiące pandemii koronawirusa zmieniły sytuację w wielu obszarach polskiej gospodarki. Zmieniły także podejście instytucji finansowych do klientów ubiegających się o kredyty mieszkaniowe. Przepisyostrożnościowe, które mają zastosowanie do banków mogą oznaczać dla wielu tysięcy polskich rodzin konieczność odłożenia w czasie momentu zaspokojenia najważniejszej społecznie potrzeby, jaką jest własne mieszkanie. Rysujące się na skutek pandemii perturbacje w gospodarce nie mogą bowiem i nie powinny uzasadniać wniosków o złagodzenie polityki kredytowej. Dlatego konieczne są zarówno krótkoterminowe działania interwencyjne ze strony państwa, ale jeszcze istotniejsze wydaje się wykorzystanie programu rozwoju budownictwa mieszkaniowego jako sposobu na wychodzenie z kryzysu. Polska Rada Przedsiębiorczości, w której działaniach uczestniczy Związek Banków Polskich, wystosowała do decydentów apel o wykorzystanie rozwoju budownictwa mieszkaniowego jako wiodącego celu strategicznego, społecznego i gospodarczego, którego realizacja może sprzyjać wychodzeniu z kryzysu.” podsumowuje dr Furga.

Najnowsza edycja Raportu AMRON-SARFiN dostępna jest tutaj.

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy dotyczącej społecznej części pakietu mieszkaniowego

28 lipca Rada Ministrów przyjęła poprawki do projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw wspierających rozwój mieszkalnictwa. Zakłada on tanie mieszkania na wynajem dla osób o niskich dochodach, dopłaty do czynszów, wsparcie gmin w budowie mieszkań oraz pomoc dla wynajmujących. Wśród propozycji rządu znalazła się nowa forma samorządowych inwestycji mieszkaniowych – Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe. W ramach takich inwestycji samorządy miałyby budować tanie mieszkania na wynajem z rządowym dofinansowaniem do 35 procent wartości inwestycji.

Najważniejsze rozwiązania społecznej części rządowego pakietu mieszkaniowego przewidują zmiany w budownictwie społecznym czynszowym oraz komunalnym:

  • wyższe granty z Funduszu Dopłat w BGK dla gmin na budowę mieszkań społecznych (z 20% kosztów inwestycji do nawet 35%) oraz na budowę mieszkań komunalnych (na pokrycie 50% kosztów inwestycji); wprowadzenie zasady finansowania, a nie refinansowania;
  • uelastycznienie zasad dotyczących czynszu w przypadku inwestowania przez TBS w OZE, termomodernizację lub w poprawę dostępności dla seniorów i osób niepełnosprawnych;
  • premie remontowe na budynki TBS starsze niż 25 lat (obecnie ogólna zasada pozwala uzyskać ze środków FTiR premię na remont budynku wybudowanego przed 1961 r.);
  • wakacje czynszowe dla lokatorów w zasobach TBS (nawet 20% niższy czynsz) po spłacie kredytu przez TBS;
  • w przypadku budowy mieszkań społecznych z wyższą partycypacją lokatora w kosztach budowy będzie możliwość zmiany umowy najmu na umowę najmu z dojściem do własności;
  • dopłaty do czynszów w programie „Mieszkanie na start” i szansa dojścia do własności nowego mieszkania także dla osób bez zdolności czynszowej (opcja dla „stających na nogi” – dopłaty do czynszu również dla lokatorów mieszkań wynajmowanych od inwestora przez gminę i podnajmowanych lokatorowi);
  • finansowanie tworzenia powierzchni wspólnych dla seniorów w budynkach komunalnych.

Zmiany zasad wsparcia lokatorów zakładają nowe dopłaty do dodatków mieszkaniowych – wyższe dodatki mieszkaniowe dla najemców dotkniętych skutkami epidemii COVID-19 (do 1500 zł miesięcznie przez pół roku, na pokrycie do 75% czynszu). W 2020 r. rząd przeznaczy na ten cel około 420 mln zł. Rząd obiecuje też systemowo lepszą procedurę dla wnioskujących o dodatek mieszkaniowy.

Ustawa przewiduje również zmiany w Krajowym Zasobie Nieruchomości, czyli wykorzystanie potencjału KZN dla rozwoju społecznego budownictwa czynszowego. KZN będzie mógł wnosić grunty do spółek. W ramach KZN zostanie utworzony Fundusz Społecznych Inicjatyw Mieszkaniowych KZN. Będzie on zasilany środkami z gospodarowania nieruchomościami KZN. Środki z Funduszu będą przeznaczone na tworzenie przez KZN Społecznych Inicjatyw Mieszkaniowych lub obejmowanie w nich udziałów. KZN będzie mógł też tworzyć i przystępować do już istniejących SIM lub towarzystw budownictwa społecznego.

W ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Mieszkalnictwa, dodatkowa pula środków w wysokości 1,5 mld zł zostanie przeznaczona dla gmin, które chciałyby wesprzeć budownictwo społeczne, ale ich budżety ucierpiały w wyniku pandemii koronawirusa. Wysokość wsparcia wyniesie 10% planowanej inwestycji lub w przypadku nowych inwestycji – 3 mln zł. Wnioski będą przyjmowane przez KZN i rozpatrywane przez Ministra Rozwoju w terminie 60 dni zgodnie z nową, uproszczona procedurą.

Według rządu, zarówno SIM-y, jak i inne rozwiązania wprowadzane w programie Mieszkanie Plus, są jednym z elementów walki z kryzysem wywołanym przez pandemię koronawirusa. Ministerstwo Rozwoju planuje, że w ramach wszystkich rozwiązań z programu będzie przekazywać samorządom ok. 500 mln zł rocznie na budownictwo mieszkaniowe.

Zaproponowany przez nas szeroki pakiet zmian w budownictwie społecznym i komunalnym jest odpowiedzią na wciąż rosnący popyt na tańsze mieszkania na wynajem. Zwłaszcza w obecnej sytuacji, wywołanej pandemią koronawirusa, zapotrzebowanie to może rosnąć. Dlatego przygotowaliśmy rozwiązania, które z jednej strony oferują rodzinom dopłaty do czynszów, a z drugiej – dopłaty do gminnych czy miejskich spółek mieszkaniowych. Pozwolą one budować tańsze mieszkania. Nasze propozycje dla budownictwa mają być impulsem, kołem zamachowym dla polskiej gospodarki – skomentowała wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Źródło: Ministerstwo Rozwoju

Kredyty frankowe to nasz (narodowy) zbiorowy problem i obowiązek

We czwartek, 15 stycznia 2015 roku Bank Centralny Szwajcarii (SNB) ogłosił, że przestaje bronić swojej waluty i uwalnia jej kurs względem waluty europejskiej. Szokująca i zupełnie niespodziewana decyzja SNB wywołała popłoch kredytobiorców, którzy nawet od 9 lat mieszkali w mieszkaniach i domach zakupionych za kredyty frankowe i ponosili koszty obsługi tych kredytów średnio o połowę niższe niż ich sąsiedzi, którzy zaciągnęli kredyty w złotowe w tej samej wysokości. Gdyby nie ta decyzja, do dziś ani jeden „Frankowicz” nie podważyłby nawet jednej kropki w swojej umowie kredytowej.

Decyzje SNB postawiły grono ok. 550 tys. Polaków, którzy zdecydowali się zaciągnąć kredyt na dom czy mieszkanie w szwajcarskiej walucie przed nowym wyzwaniem. Okazało się, że muszą płacić teraz tyle samo co kredytobiorcy złotówkowi. Z tym pewnie by się pogodzili, ale zmiana kursu szwajcarskiej waluty spowodowała, że wysokość zadłużenia (w przeliczeniu na złotówki) wzrosła o 30-40% i przekroczyła zarówno wysokość zaciąganego przed laty kredytu jak i aktualną wartość nieruchomości. W ocenie Związku Banków Polskich w przypadku aż 200 tys. rodzin kredyty stały się wyższe niż wartość kupionych za nie nieruchomości a ok. 20 tys. rodzin nie było w stanie obsługiwać kredytu po zmianie kursu. Ten problem był do rozwiązania w relacjach bank – kredytobiorca.

Związek Banków Polskich wspólnie z bankami podjął w trybie pilnym szereg działań dla złagodzenia tych problemów, ale niestety na horyzoncie pojawiły się wybory prezydenckie 2015 roku i problem „Frankowiczów” zaczął nabierać wymiaru politycznego. Ci sami politycy, którzy 9 lat wcześniej sprzeciwiali się ograniczeniu udzielania kredytów walutowych tym razem zaczęli rzucać oskarżenia pod adresem sektora bankowego, jako jedynego winnego powstałej sytuacji.

Pełen tekst artykułu autorstwa dr Jacka Furgi, Prezesa CPBiI, dostępny jest na stronie internetowej Związku Banków Polskich.

Raport AMRON-SARFiN 1/2020 – I kwartał w hipotekach pod znakiem boomu

Mimo oczekiwań spowolnienia akcji kredytowej w marcu bieżącego roku ze względu na możliwy wpływ pandemii koronawirusa, pierwszy kwartał na rynku kredytów mieszkaniowych upłynął pod znakiem boomu. Odnotowana skala akcji kredytowej przewyższyła nie tylko wyniki z poprzedniego kwartału, ale również wyniki z analogicznego okresu z 2019 roku. Dostępność kredytów pozostała na wysokim poziomie, podobnie jak ceny transakcyjne mieszkań. Na koniec marca obserwowano wzrost w tym obszarze we wszystkich monitorowanych aglomeracjach. W większości z nich wzrosły także stawki czynszu najmu.

W I kwartale 2020 roku zanotowano niewielki wzrost sprzedaży nowych kredytów mieszkaniowych w porównaniu do wyników poprzedniego kwartału zarówno w ujęciu ilościowym, jak i wartościowym. W okresie od stycznia do marca bieżącego roku banki w Polsce zawarły 56 453 nowe umowy kredytowe z przeznaczeniem na cele mieszkaniowe, czyli o 1,82% (1 008 kredytów) więcej w odniesieniu do IV kwartału 2019 roku. Łączna wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych wyniosła 16,623 mld zł, co oznacza wzrost o 5,78% (nominalnie o 908 mln zł).

W porównaniu do analogicznego okresu 2019 roku, w I kwartale 2020 roku zarejestrowano wzrost liczby udzielonych kredytów hipotecznych na cele mieszkaniowe o 5 853 kredyty, czyli 11,57%, przy jednoczesnym wzroście ich łącznej wartości o 3,027 mld zł (22,26%).

Ze względu na zawirowania spowodowane epidemią COVID-19 i jej konsekwencjami w sferze gospodarczej, wielu ekspertów spodziewało się istotnego osłabienia akcji kredytowej już w marcu. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Mimo wprowadzenia w połowie marca zakazu przemieszczania się, tylko w tym miesiącu banki udzieliły 19 816 kredytów na kwotę 5,969 mld zł, czyli więcej o 6,71% w ujęciu ilościowym oraz o 9,32% w ujęciu wartościowym w odniesieniu do lutego, a w porównaniu do wyników ubiegłorocznych było to odpowiednio 4,86% i 16,09%. Efekt pandemii widoczny był dopiero w kwietniu i skutkował spadkiem zarówno liczby, jak i wartości udzielonych kredytów o jedną piątą w relacji do marca. Już poza Raportem prezentujemy Państwu wstępne informacje o wynikach akcji kredytowej w kwietniu br.

LICZBA KREDYTÓW MIESZKANIOWYCH UDZIELANYCH MIESIĘCZNIE W SZTUKACH

WARTOŚĆ KREDYTÓW MIESZKANIOWYCH UDZIELANYCH MIESIĘCZNIE W MLD ZŁ

Na razie jest stanowczo za wcześnie by ocenić wpływ koronawirusa na polski rynek nieruchomości. Pewne jest tylko to, że skala zawirowań, nie tylko na rynku mieszkaniowym, ale i w całej gospodarce, będzie w dużej mierze uzależniona od czasu trwania pandemii. Jeśli działania rządu przyniosą pożądany skutek i epidemia zostanie wygaszona w ciągu kilku miesięcy, rynek szybko się otrząśnie i po pierwszym szoku w postaci ograniczenia liczby transakcji przyjdzie ożywienie. Jeśli jednak sytuacja nie zostanie szybko opanowana, gospodarka – również światowa – mocno zwolni, Polacy stracą stabilizację i poczucie bezpieczeństwa i tym samym wzrośnie niechęć do ponoszenia dużych wydatków – w tym mieszkaniowych – mówi dr Jacek Furga, Prezes Centrum Prawa Bankowego i Informacji, Przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości Mieszkaniowych Związku Banków Polskich.

W ujęciu całościowym, łączny przyrost czynnych umów o kredyt hipoteczny z przeznaczeniem na cele mieszkaniowe wyniósł 1,75% w porównaniu do stanu na koniec poprzedniego kwartału, co oznacza nominalny wzrost na poziomie 41,7 tys. sztuk. Na koniec marca w trakcie spłaty pozostawało 2 431 011 kredytów mieszkaniowych. Całkowity stan zadłużenia polskich gospodarstw domowych z tytułu kredytów mieszkaniowych wyniósł natomiast 459,501 mld zł. Oznacza to, że w ciągu trzech pierwszych miesięcy bieżącego roku łączna wartość zadłużenia wzrosła o 3,70%, czyli nominalnie o 16,380 mld zł.

Przeciętna wartość kredytu mieszkaniowego udzielonego w I kwartale 2020 roku osiągnęła poziom 293 833 zł, co oznacza wzrost o 10 683 zł (3,77%) w porównaniu z IV kwartałem 2019 roku, ale w kwietniu przekroczyła poziom 300 tys. złotych.

W pierwszych dwóch miesiącach 2020 roku zmiany przeciętnego kosztu nowych kredytów mieszkaniowych dla gospodarstw domowych były minimalne, jednak pandemia spowodowała, że banki stały się ostrożniejsze i już w marcu zaostrzyły warunki udzielania kredytów, przyjmując bardziej konserwatywne podejście przy ustalaniu zdolności kredytowej, podwyższając poziom minimalnego wkładu własnego oraz podnosząc poziom marży kredytowych. Na koniec marca średnia marża kredytu hipotecznego (w wysokości 300 tys. zł, przy poziomie LtV 75%, udzielonego na okres 25 lat) wynosiła 2,16%, co oznacza wzrost o 0,04 p.p. w porównaniu do poprzedniego miesiąca i o 0,06 p.p. w porównaniu do grudnia 2019 roku. Jednak 18 marca 2020 roku stopa referencyjna została obniżona do poziomu 1%, a WIBOR 3M na koniec marca 2020 roku wyniósł 1,17%. Stąd, pomimo wzrostu marż kredytowych, średnie oprocentowanie modelowego kredytu hipotecznego spadło i na koniec I kwartału 2020 roku wyniosło 3,35% (o 0,50 p.p. mniej niż w lutym i o 0,47 p.p. mniej niż w grudniu 2019 roku).

Zauważalne było natomiast wyhamowanie na rynku inwestycji mieszkaniowych. Z powodów, o których mówiliśmy już kilkakrotnie w poprzednich raportach, liczba rozpoczynanych budów spadła zarówno w relacji do wyników z IV kwartału jak również I kwartału 2019 roku. O ile liczba uzyskanych pozwoleń, jak również mieszkań oddanych do użytkowania w I kwartale 2020 roku były zdecydowanie niższe niż w poprzednim kwartale, o tyle w porównaniu do analogicznego okresu 20219 roku były wyższe o 3 – 4%. Takie działania deweloperów nie dają szans na obniżenie cen transakcyjnych. Zresztą ich bieżąca produkcja jest wyprzedana w ponad połowie na najbliższe półtora roku.

Jeszcze w lutym bieżącego roku na rynku nieruchomości mieszkaniowych w Polsce panował boom. Ceny mieszkań, zarówno ofertowe, jak i transakcyjne, notowały kolejne rekordy, mieszkania sprzedawały się nawet w ciągu kilku godzin, oferta pozostawała na stabilnym, wysokim poziomie, a deweloperzy chętnie rozpoczynali nowe inwestycje. Kilka tygodni temu najbardziej prawdopodobnym scenariuszem dla rozwoju polskiego rynku mieszkaniowego był dalszy wzrost cen i utrzymujący się wysoki popyt. Dotarcie do Polski wirusa COVID-19 zmieniło jednak sytuację diametralnie niemal z dnia na dzień. Już w marcu bieżącego roku widać było pierwsze zmiany w zachowaniu zarówno kupujących, jak i sprzedających. Ruch na portalach sprzedażowych był zdecydowanie mniejszy, ceny ofertowe nie rosły tak szybko, jak dotychczas, a liczba zawieranych transakcji nieznacznie spadła. Wszystko to jednak nie jest oznaką gwałtownego załamania, a jedynie chwilowego zastoju na rynku mieszkaniowym.– komentuje dr Jacek Furga

Pomimo pandemii i wprowadzonych ograniczeń, rynek nieruchomości w Polsce nie stanął w miejscu. Co prawda, w marcu wielu potencjalnych nabywców wstrzymało się z zakupami w oczekiwaniu na dalszy rozwój wydarzeń, jednak w pierwszych dwóch miesiącach roku ceny transakcyjne mieszkań w największych polskich miastach nadal rosły.

W I kwartale 2020 roku największe wzrosty średniej ceny transakcyjnej 1 m2 powierzchni użytkowej mieszkania zanotowano w aglomeracji katowickiej (o 257 zł, czyli 6,90% w porównaniu do IV kwartału 2019 roku) oraz w Łodzi (o 287 zł, czyli 5,71%), gdzie przeciętnie płacono odpowiednio 3 989 zł/m2 i 5 324 zł/m2. Znaczny wzrost zarejestrowano również w Białymstoku, gdzie średnia cena 1 m2 mieszkania w badanym kwartale wyniosła 5 504 zł, czyli więcej o 203 zł (tj. 3,83%). Na największych rynkach dynamika wzrostu była nieco niższa. W stolicy średnia cena transakcyjna w I kwartale 2020 roku wyniosła 9 228 zł/m2 i była wyższa o 207 zł, czyli 2,29% w odniesieniu do poprzedniego kwartału.

Również w odniesieniu do analogicznego okresu 2019 roku największe wzrosty przeciętnej ceny mieszkań zarejestrowano w aglomeracji katowickiej i w Łodzi – odpowiednio o 25,75% (870 zł/m2) i 24,29% (1 040 zł/m2). W Warszawie w I kwartale 2020 roku przeciętna cena 1 m2 mieszkania była wyższa o 11,89% (981 zł/m2) niż w IV kwartale 2019 roku.

Skalę wpływu pandemii na ceny mieszkań i wielkość rynku będziemy mogli ocenić dopiero w kolejnych miesiącach. Kolejne dwie obniżki podstawowych stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego, a co za tym idzie spadek oprocentowania lokat bankowych w połączeniu z wysoką inflacją, sprawiać będzie, że nieruchomości nadal będą postrzegane przez Polaków jako atrakcyjny sposób lokowania nadwyżek finansowych, a jednocześnie bardzo dobra – wypracowana w poprzednich latach – sytuacja finansowa deweloperów i niewielka nadpodaż nie skłania do obniżek cen na rynku pierwotnym. Wydaje się więc, że w najbliższej przyszłości nie można liczyć na znaczne obniżki, choć dynamika wzrostów raczej nie będzie już tak wysoka jak w 2019 roku – mówi dr Furga

Należy podkreślić bardzo dobrą współpracę środowiska bankowego i deweloperskiego. Wspólnie z Polskim Związkiem Firm Deweloperskich, Związek Banków Polskich organizuje regularne webinaria z udziałem każdorazowo 70-80 przedstawicieli banków i firm deweloperskich, gdzie na bieżąco omawiamy problemy i sposoby ich rozwiazywania. Wymieniamy się również wzajemnie ocenami i liczbami dotyczącymi bieżącej sytuacji na rynku mieszkaniowym.

„Przez kilka lat po poprzednim kryzysie na rynku nieruchomości mieszkaniowych posługiwaliśmy się pojęciem „organicznego poziomu akcji kredytowej” w Polsce. Niezależnie od faktu, czy kolejne rządy uruchamiały jakiś program mieszkaniowy, czy też nie, sektor bankowy generował każdego roku ok. 180 tys. kredytów o wartości ok. 40 mld złotych. Trudno w tej chwili oceniać, jak długo potrwa bieżące zamrożenie gospodarki, ale jestem przekonany, że wyniki tegorocznej akcji kredytowej, pomimo zaburzeń spowodowanych koronawirusem, będą zdecydowanie wyższe od tego organicznego poziomu.podsumowuje dr Furga.

wpływ pandemii koronawirusa na pierwotny i wtórny rynek mieszkaniowy

Rynek inwestycji mieszkaniowych to rynek o perspektywie długoterminowej. Nabywanie mieszkań to nie jest kwestia decyzji z dziś na jutro, zakup mieszkania, wybór, załatwienie formalności – to jest okres nawet do 6 miesięcy, jak pokazuje praktyka. Więc na szybkie reakcje, na szybkie zmiany zachowań na tym rynku raczej bym nie liczył.

Oczywiście dużo zależy od
tego, co się wydarzy na rynku podaży nieruchomości, zwłaszcza na rynku
pierwotnym. A to będzie zależało od tego, czy pracownicy na placach budów dopiszą,
czy nie będą podlegali kwarantannie z takich czy innych względów i czy
mieszkania będą mogły być finalizowane.

A pamiętajmy, że rok 2019 zakończył się rekordową liczbą ukończonych
mieszkań, to 207 tys. domów i mieszkań oddanych do użytkowania. Podobne
były perspektywy na rok 2020.

Cała wypowiedź dostępna jest na portalu aleBank.pl.

Nowe zasady wspierania termomodernizacji

3 marca br. Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o zmianie ustawy o wspieraniu termomodernizacji i remontów, podała Kancelaria Prezydenta.

“Potrzeba dokonania nowelizacji ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o wspieraniu termomodernizacji i remontów wynika z oceny skutków funkcjonowania zasad udzielania wsparcia na termomodernizację i remonty oraz ich wpływu na poprawę stanu technicznego budynków w okresie ostatnich 10 lat” – czytamy w komunikacie.

Ustawa przewiduje:

1) wprowadzenie dodatkowego instrumentu finansowego wsparcia dla inwestorów dokonujących wraz z przedsięwzięciem termomodernizacyjnym wzmocnienia warstw fakturowych w budynkach wybudowanych w technologii wielkopłytowej. W ustawie zaproponowano, aby na prace te możliwe było uzyskanie wsparcia w wysokości 50%. W ustawie wskazano katalog czynności, które składają się na wykonanie takiego połączenia: wykonanie dokumentacji technicznej, nabycie materiałów oraz przeprowadzenie robót,

2) zwiększenie intensywności wsparcia samorządów gminnych realizujących przedsięwzięcia remontowe, ze szczególnym uwzględnieniem budynków zabytkowych,

3) promowanie kompleksowych inwestycji obejmujących obok termomodernizacji również montaż mikroinstalacji odnawialnego źródła energii. W ustawie zaproponowano, aby w przypadku, gdy inwestor w ramach termomodernizacji zdecyduje się na zamontowanie mikroinstalacji odnawialnego źródła energii, premia termomodernizacyjna wzrastała do 21% kosztów inwestycji. W powołanym przepisie określono minimalną moc zainstalowanej instalacji. W ten sposób ma zostać osiągnięty cel polegający na wsparciu tych inwestorów, którzy faktycznie będą pokrywać przynajmniej część zapotrzebowania na energię elektryczną ze źródeł odnawialnych i tym samym zmniejszą zapotrzebowanie na energię pierwotną ze źródeł nieodnawialnych,

4) uproszczenie zasad ubiegania się o premię termomodernizacyjną i umożliwienie wykorzystania w większym stopniu środków własnych inwestorów,

5) zwiększenie dostępności premii kompensacyjnej, wymieniła Kancelaria.

Zgodnie z postanowieniami art. 3 ustawy, do wniosków o premię termomodernizacyjną, premię remontową lub premię kompensacyjną złożonych przed dniem jej wejścia w życie zastosowanie znajdą przepisy dotychczasowe, dodano.

Ustawa ma wejść w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia.

źródło: aleBank.pl

Raport AMRON-SARFiN 4/2019 – Rekordowy rok w hipotekach

Mimo nieznacznego spadku dynamiki akcji kredytowej, ostatni kwartał roku 2019 w segmencie kredytów mieszkaniowych okazał się bardzo dobry pod względem liczby i wartości nowo udzielonych kredytów. W całym 2019 roku w Polsce udzielono ponad 225 tys. nowych kredytów mieszkaniowych o łącznej wartości 62,6 mld zł – odpowiednio o prawie 6% i ponad 16% więcej w porównaniu do wyników roku poprzedniego. Tym samym, wyniki akcji kredytowej minionego roku w ujęciu ilościowym były najlepsze od 2010 roku, natomiast w ujęciu wartościowym uzyskano najlepszy wynik w historii. Sektor deweloperski pod względem oddanych do użytkowania mieszkań odnotował najlepszy wynik od 1989 r. W całym roku obserwowaliśmy natomiast postępujący wzrost cen mieszkań.

W IV kwartale minionego roku w segmencie kredytów mieszkaniowych banki odnotowały tylko nieznacznie niższe wyniki w zakresie liczby i wartość udzielonych kredytów w porównaniu do poprzednich okresów. Od października do grudnia 2019 r. łącznie udzieliły 55 445 nowych kredytów hipotecznych przeznaczonych na cele mieszkaniowe, czyli o 7,14% mniej niż w III kwartale ubiegłego roku. Łączna wartość udzielonych kredytów wyniosła 15,715 mld zł, co oznacza spadek o 6,87% w ujęciu kwartalnym. Natomiast w porównaniu do analogicznego okresu roku 2018, wyniki akcji kredytowej były istotnie wyższe – w IV kwartale 2019 roku zawarto o 7,24% więcej umów o kredyt mieszkaniowy o łącznej wartości wyższej o 15,33%.

W całym 2019 roku w Polsce udzielono 225 073 nowe kredyty mieszkaniowe o łącznej wartości 62,629 mld zł, czyli więcej odpowiednio o prawie 6% i ponad 16% w porównaniu do wyników roku poprzedniego.

Wyniki akcji kredytowej minionego roku w ujęciu ilościowym były najlepsze od 2010 roku, natomiast w ujęciu wartościowym uzyskano najlepszy wynik w historii. Wzrost wartości zaciąganych w roku 2019 kredytów mieszkaniowych wynikał w dużej mierze ze wzrostu średniej wartości udzielanych kredytów – o prawie 10%. – mówi dr Jacek Furga, Prezes Centrum Prawa Bankowego i Informacji, Przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości Mieszkaniowych Związku Banków Polskich.

Na koniec 2019 roku łączna liczba czynnych kredytów mieszkaniowych osiągnęła poziom 2 389 311 sztuk, a całkowity stan zadłużenia z tego tytułu wyniósł 443,1 mld zł. Podobnie jak w latach poprzednich, sytuację na rynkach nieruchomości mieszkaniowych i kredytów hipotecznych kształtowała przede wszystkim dobra koniunktura w polskiej gospodarce i związany z nią wzrost płac, a także historycznie niskie stopy procentowe NBP, zapewniające niski koszt obsługi kredytu hipotecznego i zachęcające do poszukiwania alternatywnych do lokat bankowych możliwości lokowania oszczędności.

Obawy analityków o wyniki roku 2019 na rynku mieszkaniowym nie potwierdziły się. Hossa nadal trwa i na chwilę obecną trudno jest mówić o rychłym załamaniu. 2019 rok był bardzo udany zarówno dla deweloperów, jak i dla sektora bankowego. Rosnące ceny wydają się być nadal akceptowalne przez nabywców. Popyt rośnie, nic więc dziwnego, że deweloperzy zanotowali najlepsze roczne wyniki w całej historii działalności sektora, nie tylko w zakresie lokali oddanych do użytkowania, ale także pod względem pozyskiwanych pozwoleń na budowę. Jednocześnie skala akcji kredytowej zanotowana w minionym roku przerosła oczekiwania, a portfel nowych kredytów mieszkaniowych osiągnął rekordową wartość przewyższającą wyniki z lat 2007 – 2008. Prognozowaliśmy, że w całym 2019 roku będzie co najmniej tak dobrze jak rok wcześniej, ale skala wzrostu akcji kredytowej roku była jeszcze wyższa niż prognozy Centrum AMRON – komentuje dr Jacek Furga.

W 2019 roku padł również kolejny rekord na rynku mieszkaniowym – do użytkowania oddano 207 224 mieszkania, czyli o 11,91% więcej niż rok wcześniej. Był to najlepszy wynik od 1989 roku. Jednocześnie ruszyła budowa 237 281 lokali mieszkalnych – o 6,93% więcej w porównaniu do roku poprzedniego – i wydano pozwolenia na budowę kolejnych 268 483 mieszkań (więcej o 4,44%). To wszystko pomimo występowania tych samych co przed rokiem barier – konsekwentnego i dynamicznego wzrostu cen gruntów pod zabudowę oraz wzrostu kosztów budowy mieszkań, zarówno w zakresie wykonawstwa, jak i kosztów nabycia materiałów budowlanych.

Na rynku mieszkaniowym kontynuowany był wzrost cen. Pod tym względem na prowadzeniu znalazła się Łódź, gdzie średnia cena transakcyjna 1 m2 mieszkania wzrosła w ciągu roku aż o 19,90%. Zaległości odrabiał też rynek w Białymstoku i aglomeracji katowickiej przy średnich wzrostach cen odpowiednio o 15,65% i 15,10%. Najniższy wzrost zanotowano w Poznaniu – o 8,41%. Wzrosty cen w Warszawie, Krakowie i Gdańsku wyniosły ok. 12%.

W ujęciu rocznym odnotowano już zdecydowanie niższy niż w okresach poprzednich wzrost średnich stawek czynszu najmu mieszkań. Najbardziej wzrósł koszt najmu mieszkania w Gdańsku – o 6,96% oraz w Warszawie – o 5,71%. W pozostałych miastach zmiany nie przekroczyły 5%.

Obserwowana od początku 2013 roku koniunktura na rynku mieszkaniowym znajduje uzasadnienie we wskaźnikach makroekonomicznych, chociaż daje się wyczuć pewną atmosferę zaniepokojenia, a niektórzy analitycy wręcz mówią otwarcie o rosnącej bańce spekulacyjnej i cenowej. Nie obawiamy się jednak „bańki spekulacyjnej” na rynku mieszkaniowym. Obecnie kredytowanie hipoteczne zdecydowanie różni się od tego sprzed 10-12 lat. Przede wszystkim kredyty mieszkaniowe udzielane są aktualnie przy niższym poziomie wskaźnika DTI. Średni wskaźnik DTI dla klientów, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy w 2019 roku wyniósł 36%. Zdecydowanie inne jest też podejście kredytobiorców i charakter finansowanych zakupów. Nie obserwujemy irracjonalnych zachowań uczestników rynku mieszkaniowego. Realne wzrosty cen transakcyjnych wcale nie są tak duże jak się powszechnie uważa, osiągając poziom cen z roku 2006, a niedobór mieszkań w Polsce nadal jest wysoki – podsumowuje dr Jacek Furga.

Eksperci Centrum AMRON oceniają, że dla przyszłości rynku mieszkaniowego kluczowe znaczenie będzie miała sytuacja makroekonomiczna kraju oraz nowe regulacje prawne. Spadające tempo wzrostu gospodarczego zapowiada spowolnienie gospodarcze, które można już zauważyć w Stanach Zjednoczonych i niektórych krajach Europy Zachodniej. Jednak czynniki, które w ostatnich latach napędzały popyt na mieszkania w Polsce, czyli niskie bezrobocie, rosnące płace i bardzo niskie stopy procentowe nadal działają. Pomimo narastających trudności w pozyskiwaniu nowych gruntów pod zabudowę, deweloperzy nadal dysponują sporymi rezerwami, a planowane włączenie ich do Programu „Mieszkanie Plus” może jeszcze poprawić sytuację. Pozytywny wymiar dla rozwoju rynku deweloperskiego miałoby też uchwalenie zapowiadanej od dawna ustawy o firmach inwestujących w najem nieruchomości.

Kliknij tutaj, aby pobrać Raport.

Resort rozwoju zapowiada „reset” programu Mieszkanie Plus

Ministerstwo rozwoju zapowiada „nowe otwarcie” rządowego programu Mieszkanie Plus. Szczegóły zostaną zaprezentowane jeszcze w styczniu. Szefowa resortu Jadwiga Emilewicz zobowiązała się przedstawić rozwiązania, które przyspieszą projekty mieszkaniowe w Polsce.

– Będzie reset Mieszkania plus w styczniu (…). Przedstawimy zakres prac, aktywności legislacyjnej, który chcemy, aby przyspieszył projekty budownictwa mieszkaniowego w Polsce. Ale także pokażemy, które podmioty chcielibyśmy włączyć w szerszym stopniu do realizacji tego ambitnego przedsięwzięcia – powiedziała cytowana przez Polską Agencję Prasową Jadwiga Emilewicz podczas poniedziałkowej konferencji w Sejmie.

Pani minister podkreśliła, że dotychczasowy program Mieszkanie plus „nie był niewypałem”. Zdaniem szefowej resortu rozwoju powodem niskiej efektywność programu był problem związany z rynkiem mieszkaniowym. Zastrzegła przy tym, że „wiele zmian legislacyjnych, ułatwiających proces legislacji, zostało przeprowadzonych lub właśnie toczy się w Sejmie”. Przypomniała, że nowelizacja prawa budowlanego zakłada „szereg ułatwień w procesie inwestycyjnym, który sprawi, że realizacja projektów mieszkaniowych będzie szybsza.”

W grudniu 2019 roku rząd przyjął pakiet zmian w Prawie budowlanym przygotowanych przez Ministerstwo Rozwoju, mających na celu przyspieszenie przygotowywania nowych inwestycji, a także sprzyjać przyłączaniu ich do sieci energetycznych, gazowych, wodociągowych, ciepłowniczych i kanalizacyjnych. Szefowa resortu poinformowała wówczas, że prowadzi już rozmowy ze stowarzyszeniami skupiającymi deweloperów w Polsce, którzy maja stać się jednym z filarów realizacji programu.

Rządowy program Mieszkanie plus ruszył w 2017 roku. Rząd Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział w jego ramach budowę tysięcy tanich mieszkań z bardzo niskim czynszem. Rocznie miało powstawać 150 tysięcy lokali, zaś czynsz miał wynosić 10-20 zł za metr kwadratowy.

Premier Mateusz Morawiecki obiecywał, że w 2019 roku w ramach programu Mieszkanie Plus w budowie będzie 100 tysięcy mieszkań. Rzeczywistość daleko odbiega jednak od tych zapowiedzi. Według informacji zamieszczonych na stronie PFR Nieruchomości, w ramach programu Mieszkanie plus wybudowanych do tej pory zostało 867 mieszkań, 1907 jest w budowie, a 18 tysięcy w trakcie projektowania.

Źródło: PAP, tvn24bis.pl